9

Czy na pewno „świerze” makarony?

Posted by krs on 8 grudnia 2014 in Bez kategorii |

Kolejna absurdalna pomyłka w przemyśle usługowym. Jak się potem nie dziwić, że młodzi ludzie powielają błędy, z którymi stykają się nawet w wielkich supermarketach?

Jesteśmy przekonani, że makarony, które oferuje sklep, z całą pewnością nie są "świerze". Mogą być co najwyżej "świeże". Przy okazji przypominamy odmianę tego przymiotnika w liczbie mnogiej rodzaju niemęskoosobowego:

M. świeże

D. świeżych

C. świeżym

B. świeże

N. świeżymi

Ms. świeżych

W. świeże

 

A może Świerze to miejscowość? 😉

 

 

9 komentarzy

  • 1d29 pisze:

    Moim zdaniem osoba przygotowująca plakat informujący na temat promocji powinna następnym razem sprawdzić pisownię. Jednak każdy ma prawo do błędu.

    Miejscowości Świerze nie na, ale za to jest miejscowość Świerże.

  • Fabian Schroeder IC pisze:

    Nie wiem kto jest odpowiedzialny za takie rzeczy, ale chyba nie jest odpowiedzialny. 3 razy powinien sprawdzić jeśli nie ma pewności, zwłaszcza, ze będzie to czytać mnóstwo ludzi.

  • 1e 3 pisze:

    Bardzo ineteresujący blog i ciekawe posty.Wpis "świerze" makarony  ukazuje jak bardzo ważne jest pielęgnowanie języka polskiego by nie powieliać tak niewybaczalnych błędów. Każdy człowiek ma prawo do pomyłki, aczkolwiek osoba projektująca tę reklamę nie powinna pozwolić sobie na taką nieprawdłowość. Dobrze, że w końcu ktoś próbuje uświadomić ludziom by dbali o swój język ojczysty.

  • Agata Lisewska 1e pisze:

    Nie da się ukryć, że jest to błąd, który bardzo razi w oczy. Jestem zdziwiona, że w tak dużym (jak można snuć domysły) hipermarkecie pojawiają się takie błędy ortograficzne. Za reklamę owych ogórków nie jest odpowiedzialna kasjerka z małej wioski – tutaj nie obrażając nikogo, tylko wyszkoleni graficy. Patrząc racjonalnie pojawienie się tego błędu jest wręcz niemożliwe, aczkolwiek niestety się pojawił. Bardzo słusznie została poruszona sprawa młodych ludzi, ponieważ rzadko który nastolatek zagląda do słowników. Jesteśmy wzrokowcami i myślę, że niejedna osoba nawet nie zwróciła uwagi na ten problem, żyjąc w przeświadczeniu, że kupuje "świerze" makarony. Nie da się ukryć – jest to bardzo smutne, nie napawa optymizmem, jednakże nie można być pesymistą. Miejmy nadzieję, że ta reklama została wystawiona w Prima Aprillis. 🙂

    Pozdrawiam. 

  • Ic-22 pisze:

    Przede wszystkim zacznijmy  od "zmasakrowania" naszego ojczystego języka…     Mam tu na myśli wyraz "świeży", który został napisany z rażącym wręcz błędem ortograficznym. Uważam, że osoby, które pracują w przemyśle usługowym zajmujące się tego typu promocją produktów powinny następnym razem skorzystać z pomocy słownika ortograficznego. 🙂

    Kolejnym absurdem widniejącym na tym zdjęciu jest określenie makaronu jako "świeży"! Czy makaron z paczki może być świeży? No właśnie, nie może.

  • 1c 9 pisze:

    Miejmy nadzieje, że to tylko przypadek lub nieuważność, a nie skutek odebrania niestarannej edukacji przez osobę tworzącą ten plakat. 

  • Id_2 pisze:

    Według mnie może to być próba wzbudzenia zainteresowania. Niemniej jednak uważam, że takie sytuacje nie powinny mieć miejsca. Ludzie żyjemy w XXI wieku. Czy tak trudno tworząc coś skorzystać ze słownika lub innych dostępnych źródeł informacji ? 

    Pozdrawiam

  • Aleksandra Deptulska 1c pisze:

    Ten błąd aż razi w oczy. Potem nie ma co się dziwić, że coraz więcej ludzi ma problemy z ortografią. Moim zdaniem jeśli ktoś ma problemy z poprawnym pisaniem powinien sprawdzać jak się pisze dany wyraz zwłaszcza, kiedy robi reklamę. 

  • 1c 3 pisze:

    Jeśli nie ma się pewności lepiej sprawdzić wcześniej w słowniku, mam jednak nadzieje, że to tylko błąd wynikający z nieuwagi a nie z niewiedzy..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Copyright © 2012-2020 Tropiciel błędów All rights reserved.
This site is using the Desk Mess Mirrored theme, v2.5, from BuyNowShop.com.